Prosto z podróży

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje dwa ostatnie travel journale, tak jak wyglądają one po powrocie z podróży. Jeszcze bez zdjęć, ale z mnóstwem zapisków, wklejonymi bilecikami, spisem treści i mniej więcej rozplanowaną przestrzenią.
Sama podróż jak do tej pory okazała się świetnym czasem na prowadzenie zapisków, a nawet na selekcję zdjęć. Ponieważ w czasie wyjazdu robię zdjęcia tylko i wyłącznie telefonem komórkowym dokonanie wyboru na bieżąco jest bardzo proste.
Chwila na kawę, moment oczekiwania w kolejce czy wieczorny odpoczynek to dla mnie na prawdę świetne momenty na to, żeby dokonać szybkich notatek. 🙂
Uwielbiam też ćwiczyć w podróży kaligrafię. Nie jest oczywiście element konieczny prowadzenia takiego podróżniczka, ale ja po prostu to bardzo lubię. Dzięki temu, że robię to na bieżąco, po powrocie z wyjazdu zostaje mi już samo wklejenie zdjęć, a wiadomo codzienność rządzi się zupełnie innymi prawami i często w pośpiechu brakłoby mi czasu na uzupełnianie całości, albo byłoby to dosyć żmudne.
Dosyć jednak mojego pisania. Zobaczcie sami. Jestem ciekawa jak Wy sobie radzicie z kolekcjonowaniem waszych wakacyjnych wspomnień. Piszcie do nas! Chętnie zobaczymy Wasze prace!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Shopping Cart
Scroll to Top