Słów parę o zdjęciach

Miał być post o Maroku, bo w końcu uporałam się z wyborem zdjęć, one do mnie już dotarły i powoli zabrałam się za ich wklejanie. W tak zwanym międzyczasie decyzja zapadła odnośnie dużego albumu z Maroka i częściowo przyszły również zdjęcia do jego środka. No i dziś rano, podczas kawy porannej, przeglądając zdjęcia stwierdziłam, że chyba napiszę kilka słów o zdjęciach.
Bardzo lubię obszerną relację fotograficzną w Travel Journalu. Uważam, że sam opis miejsc to tylko część historii, pozostała mieści się na zdjęciach.

Jak wywołać zdjęcia?

Zdjęcia wywołuję na papierze jedwabnym, dzięki czemu nie ulegają one szybko zniszczeniu. Bo moje albumy i Travel Journale ciągle „pracują” –
są oglądane, wertowane itd. Na jednej stronie Travel Journala mieszczą się 4 poziome fotografie w formacie 5×7,5cm. W podróż zwykle zabieram ze
sobą jakieś stare zdjęcie w tym formacie i odmierzam ilość miejsca potrzebną na wklejenie zdjęć.

 

 

 

Tak wyglądają moje kolaże, które później rozcinam i wklejam.Całe zdjęcie jest w formacie 15×21 cm, mieści się na nim 8 zdjęć do Travel Journala. A potem zostaje już ta najprzyjemniejsza część – wklejanie i ozdabianie.
Następny post będzie o gotowym Travel Jorunalu z Maroka 🙂

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Shopping Cart
Scroll to Top